2012-01-14 13:38:39 >>

zaczynam.....



Ale się dzieje...siedze w beznadziejnej pracy zamarzam, zamarzam,zamarzam i mam dość wszystkiego. Nie chce tu pracować a gdzieś musze. Nawet nie tyle że musze choć musze to, chce pracować ale nie tu.....

Najlepiej załatwić komuś prace i ten ktoś załatwi Ci, że Cię szybko zwolnią. Mam teraz wiele spraw na głowie i nie na ręke mi zupełnie zmieniać prace ale skoro będe musiała to tak zrobie.

Szkoła jedna , sesja jedna, szkoła druga, sesja druga spoko tu chociaż nie narzekam, jest zapierdol ale to lubie. 

Dziecko: niech mi wszyscy zazdroszczą!!!!!!!

Przyjaźń; powolutku do przodu:)

Miłość: no.....

A Ja sama gdzieś chyba bliżej siebie niż dalej. Teraz mam czas walki ze wszystkim ale to jest walka gdzie Ja wygram. Powoli ucze się być konsekwentna. Chce mieć jeden świat nie kilka. Wymaga to czasu, siły ale mam wielkie checi. 

Boli mnie to jak się traktuje innych, w jakim zakłamaniu się żyje. Niekiedy z wygody nie protestujemy, ale dosyć tego Ja chcę krzyczeć, mimo że świata nie zmienie będe żyła w zgodzie z sobą. I takim sposobem wylece z pracy itp. itd ale tak naprawde i tak będe wygrana 




skomentuj (0)